Wpisy w Czerwiec 2015

10 powodów dla których powinieneś jeść awokado (infografika)

Pewnie każdy z nas zna, chociaż jedną taką osobę, co to awokado unika jak diabeł wody święconej, wrzucając je do wielkiego wora z napisem „zakazane”. A może i ty należysz do tejże grupy? Jeśli tak, to kto wie czy to nie sama matka natura maczała w tym palce zsyłając cię tutaj w celu oświecenia. Ja ze swojej strony obiecuję, że będę kusić jak Ewa Adasia byś skosztował tego „zakazanego owocu”.

Czytaj dalej…

W drodze do pompki idealnej

Kompletny przewodnik

Jeśli należysz do grona osób, dla których pompka regularna na razie jest poza zasięgiem umiejętności, to dobrze trafiłeś. Świat się zmienia, siłownie zaczynają przypominać sale tortur, jak grzyby po deszczu powstają nowe trendy w fitnessie, technologia biegnie jak szalony kojot a pompki nadal pozostają jednym z najlepszych ćwiczeń rozwijającym siłę i sprawność całego ciała. Jeśli jednak jeszcze się wahasz, to masz 5 minut na wysmarkanie nosa i zaznajomienie się z zaletami, jakie niesie za sobą to genialne ćwiczenie. Wpis dosyć obszerny, dlatego dla ułatwienia podzieliłam go na 3 części:

1. Zalety pompki
2. Główne zasady treningu
3. Nie mogę zrobić nawet 1 pompki (8 kroków do pompki idealnej)


Zalety pompki

-Generuje siłę.
-Wzmacnia stawy i ścięgna podnosząc ich ogólną siłę i sprawność.
-Uczy skoordynowanej pracy wszystkie jednostki mięśniowe.
-Buduje siłę czynnościową, czyli taką do wykorzystania w realnym świecie.
-Wzmacnia głębokie mięśnie i tkanki stabilizujące palce dłoni, nadgarstek, przedramię i łokieć, chroniąc przed kontuzją.
-Można ją wykonywać w zasadzie wszędzie.
-Angażuje do pracy całe ciało. Choć pompki w głównej mierze trenują mięśnie górnej części ciała, to jak każde ćwiczenie złożone, nie pozostają obojętne dla reszty. Zachowując poprawną technikę zapewniamy trening izometryczny mięśniom tj. najszerszy grzbietu, wszystkim mięśniom głębokim klatki piersiowej i kręgosłupa, mięśniom brzucha, talii, bioder, pośladków, czworogłowy uda, piszczelowy przedni, pracują także stopy i palce nóg.

Czytaj dalej…

7 kroków do szczęścia

symbioza strachu

Profesjonalna strachoposiadaczka, tak chyba mogę o sobie mówić. Na strachach znam się jak na niczym innym, odkąd sięgam pamięciom pod łóżkiem miałam ich niezłą kolekcje. Niektóre dawno odeszły, inne nadal wypełniają mroczne zakamarki zakurzonej podłogi, jeszcze inne zmieniły swoją formę w mniej demoniczną, bardziej zjadalną (to te oswojone), pojawiły się i nowe. Tak czy inaczej, nadal jest tam dosyć tłoczno.

Mądrzejsi ode mnie powiadają, że trzeba iść tam gdzie strach czeka, bo inaczej niczego się nie uczymy. Jakkolwiek by on wyglądał, jakąkolwiek formę przyjmował, miał postać grubej kobiety, steranej przez życie kostuchy czy przebojowej lafiryndy, warto się z nim dobrze zapoznać, bo czy nam się podoba czy nie, to oblicze wcale nie jest przypadkowe, stanowi element pochodny naszej osobowości. Cały sekret tkwi w tym by stawić mu czoło i przejąć kontrolę nad własnym życiem. Ze strachem jest jak z cieniem, ile byśmy przed nim uciekali, on ciągle jest tuż obok. To nieodzowna część naszego istnienia i istotny element stanowiący o ludzkim przetrwaniu i ewolucji. Nie ma innej rady jak tylko oswoić potwora. Poniżej w kilku punktach jak się za drania zabrać.

Czytaj dalej…