Pamiętam jak dziś, gdy z wypiekami na twarzy u dziadków na poddaszu moje palce łapczywie przewracały kolejne strony obszernych katalogów mody, babcia jest krawcową i odkąd sięgam pamięcią zawsze można było znaleźć u niej takie zagraniczne żurnale, większość z Niemiec. Jejku jakie to było ekscytujące, każda strona wyjątkowa, modelki dostojne, tak bardzo kobiece i egzotyczne na swój sposób, stanowiły inspirację i okno na świat tamtych lat. Krzykliwe kolory, ortalionowe dresy, fikuśne ocieplacze na nogach połączone z białymi adidasami lub w wersji wieczorowej szpilkami i te dodatki, dużo dodatków, właściwie to im więcej tym lepiej! Zabieram was w kolorowe lata 80. (na końcu mała niespodzianka).

ocieplacze lat 80tych

1. Ocieplacze

Czyli takie niepełne skarpety, swój początek miały na Broadwayu, tancerki używały ich by utrzymać odpowiednią temperaturę nóg i w ten oto sposób ochronić je przed kontuzjami. Nie znalazłam informacji, które potwierdzałyby ich skuteczność, co nie wpłynęło na faktu, że ocieplacze szybko skradły serca kobiet na całym świecie. To nie ich praktyczne zastosowanie przyczyniło się do popularyzacji tych dziwacznych skarpet a zwykła kobieca potrzeba bycia wyjątkową. Nie dziwi, że szybko opuściły one sale gimnastyczne czy taneczne i zaczęły żyć własnym życiem, przedzierając się na ulice miast. Mówcie co chcecie, ale te ocieplacze były naprawdę czadowe a każda mogła poczuć się w nich jak prawdziwa gwiazda.

Czytaj dalej…