Najnowsze wpisy / Page 2

9 naprawdę głupich rzeczy, które powinieneś przestać robić od zaraz

9 NAPRAWDĘ GŁUPICH RZECZY, KTÓRE POWINIENEŚ PRZESTAĆ ROBIĆ OD ZARAZ

Pewnie znasz choć jedną taką osobę, co to ma czelność żyć na całego i nie pytać nikogo o zdanie. Pewnie nie raz zastanawiałeś się jak to jest, że może ona wieść życie po brzegi wypełnione pasją, dostatkiem i miłością, gdy ty tymczasem zmagasz się z codziennymi problemami szarej egzystencji. Bezczelny typ – myślisz, żyje pełną parą i nikogo nie pyta o zdanie. Wydawałoby się, że dla takich świat przygotował inne reguły. Τo jak przechodzenie gry zwanej życiem na najłatwiejszym poziomie, gdy nam przychodzi zmagać się z poziomem zaawansowanym. Jakie to wszystko niesprawiedliwe!

No dobra ponarzekane, teraz czas na małą analizę. Przyznaj się, czy aby na pewno zrobiłeś wszystko by wieść życie o jakim marzysz? Te 9 rzeczy notorycznie powtarzanych, skutecznie cię od tego celu oddalają.

Czytaj dalej…

Dlaczego warto czasami zostawić siłownie i znaleźć sobie solidne drzewo (vid)

trening na drzewie-kalistenika

Nie przepadam za siłowniami, zazwyczaj jest tam tłoczno, duszno i jakoś tak nieludzko ozięble, zwłaszcza w tych nowoczesnych fitness klubach, w których aż strach czegoś dotknąć by nie zepsuć czy nie ubrudzić. Nie ma to jak kawałek dobrego żelaza albo na przykład porządna gałąź gdzieś w pobliżu.

Pamiętam czasy, gdzie wspinaczki na drzewo, przedzieranie się przez gęste korony połyskujących w słońcu żółtozielonych liści i wiszenie na gałęziach, wypełniało po brzegi wakacyjne dni, nie pozostawiając miejsca na nudę. Dla nas, dzieciaków ze wsi, był to najlepszy plac zabaw jaki mogliśmy sobie wymarzyć. Potrafiliśmy całe dnie przesiedzieć w swoich bazach, wśród konarów drzew w poczuciu spełnienia i ekscytacji.

I nagle BAM!!! Ni stąd, ni zowąd nadszedł dzień, gdy trzeba było opuścić złociste konary, zejść na ziemię i .. dorosnąć. Już nie wypadało wdrapywać się na drzewa i chodzić cale dnie w umorusanych dresach.

Czytaj dalej…

Dwa słowa, które odmienią twoje życie na zawsze

DWA SŁOWA, KTÓRE ODMIENIĄ TWOJE ZYCIE NA ZAWSZE

Wracając myślami do początku mojej podroży i dni, w których nieświadoma swojej wartości, naiwnie czekałam aż los (nazwijmy go tutaj wróżką) zmieni moje mizerne oblicze i uczyni ze mnie królową, lekko poprawiam koronę, tak jakby dla pewności, że nadal tam jest.

Oczywiście, że jest, piękna i potężna jak całe moje królestwo, ale wtedy mijały lata a ja nadal czekałam na swoją wróżkę i ukrycie marzyłam (bardzo ukrycie), że pewnego dnia się zjawi i przemieni mnie w prawdziwą królową. I wiecie co? Szlak (taki turystyczny oczywiście) by trafił wszystkie wróżki, nigdy żadna się nie pojawiła a korona, którą tak bardzo pragnęłam, cały czas była pod łóżkiem obok. Jaki z tego wniosek? Nie potrzebujesz nikogo by zacząć działać i odmienić swój los, możesz zrobić to już teraz, od zaraz. Nie potrzebujesz na to niczyjej zgody. Przecież jesteś królową!

Czytaj dalej…

Podwójnie czekoladowe ciasteczka na bazie awokado

Te ciacha naprawdę zasługują na medal. Ich przygotowanie zajmie ci tylko 5 min plus dodatkowe 15 przeznaczone na pieczenie. Prostota wykonania idzie w parze z niesamowitymi walorami smakowymi tych cudeniek. Uwierzcie mi, w tych ciastkach bije zielone serce awokado. Mocno czekoladowe, super smaczne i bardzo wegańskie. To zdecydowanie coś dla miłośników czekolady i takich niecierpliwych leniuszków jak ja.

Mówią, że w życiu wszystkiego trzeba spróbować, bardzo sobie to biorę ostatnio do serca i próbuję, na każdym etapie, dla pewności oczywiście i najlepiej dwa razy (albo nawet i trzy). U mnie nic się nie marnuje,  nie ma mowy o czyszczeniu jakiejkolwiek michy przed jej dokładnym opróżnieniem (wiecie co mam na myśli). W przypadku wegańskich słodkości dobra wiadomość jest taka, że można próbować i lizać do woli a żaden ból brzucha nam raczej nie grozi, no chyba, że z przejedzenia. Ciastka najlepiej wcinać od razu, jeśli planujesz towarzystwo, radzę podwoić dawkę.

Czy już wspomniałam, że uwielbiam czekoladę? Ach tak, to tylko dodam, że w tym przepisie to nie ona gra pierwsze skrzypce. Tutaj niepodważalnie rządzi awokado. Ten niezwykły owoc, znany ze swoich bogatych walorów odżywczych, stanowi idealny zastępnik powszechnie wykorzystywanych w cukiernictwie tłuszczów. Taka forma, mocno czekoladowa to dla mnie bomba. Wyobraźcie sobie tylko niesamowicie kremowa tekstura awokado połączona z kakao i ciemną czekoladą. Szaleństwo!

Czytaj dalej…

10 powodów dla których powinieneś jeść awokado (infografika)

Pewnie każdy z nas zna, chociaż jedną taką osobę, co to awokado unika jak diabeł wody święconej, wrzucając je do wielkiego wora z napisem „zakazane”. A może i ty należysz do tejże grupy? Jeśli tak, to kto wie czy to nie sama matka natura maczała w tym palce zsyłając cię tutaj w celu oświecenia. Ja ze swojej strony obiecuję, że będę kusić jak Ewa Adasia byś skosztował tego „zakazanego owocu”.

Czytaj dalej…

W drodze do pompki idealnej

Kompletny przewodnik

Jeśli należysz do grona osób, dla których pompka regularna na razie jest poza zasięgiem umiejętności, to dobrze trafiłeś. Świat się zmienia, siłownie zaczynają przypominać sale tortur, jak grzyby po deszczu powstają nowe trendy w fitnessie, technologia biegnie jak szalony kojot a pompki nadal pozostają jednym z najlepszych ćwiczeń rozwijającym siłę i sprawność całego ciała. Jeśli jednak jeszcze się wahasz, to masz 5 minut na wysmarkanie nosa i zaznajomienie się z zaletami, jakie niesie za sobą to genialne ćwiczenie. Wpis dosyć obszerny, dlatego dla ułatwienia podzieliłam go na 3 części:

1. Zalety pompki
2. Główne zasady treningu
3. Nie mogę zrobić nawet 1 pompki (8 kroków do pompki idealnej)


Zalety pompki

-Generuje siłę.
-Wzmacnia stawy i ścięgna podnosząc ich ogólną siłę i sprawność.
-Uczy skoordynowanej pracy wszystkie jednostki mięśniowe.
-Buduje siłę czynnościową, czyli taką do wykorzystania w realnym świecie.
-Wzmacnia głębokie mięśnie i tkanki stabilizujące palce dłoni, nadgarstek, przedramię i łokieć, chroniąc przed kontuzją.
-Można ją wykonywać w zasadzie wszędzie.
-Angażuje do pracy całe ciało. Choć pompki w głównej mierze trenują mięśnie górnej części ciała, to jak każde ćwiczenie złożone, nie pozostają obojętne dla reszty. Zachowując poprawną technikę zapewniamy trening izometryczny mięśniom tj. najszerszy grzbietu, wszystkim mięśniom głębokim klatki piersiowej i kręgosłupa, mięśniom brzucha, talii, bioder, pośladków, czworogłowy uda, piszczelowy przedni, pracują także stopy i palce nóg.

Czytaj dalej…

7 kroków do szczęścia

symbioza strachu

Profesjonalna strachoposiadaczka, tak chyba mogę o sobie mówić. Na strachach znam się jak na niczym innym, odkąd sięgam pamięciom pod łóżkiem miałam ich niezłą kolekcje. Niektóre dawno odeszły, inne nadal wypełniają mroczne zakamarki zakurzonej podłogi, jeszcze inne zmieniły swoją formę w mniej demoniczną, bardziej zjadalną (to te oswojone), pojawiły się i nowe. Tak czy inaczej, nadal jest tam dosyć tłoczno.

Mądrzejsi ode mnie powiadają, że trzeba iść tam gdzie strach czeka, bo inaczej niczego się nie uczymy. Jakkolwiek by on wyglądał, jakąkolwiek formę przyjmował, miał postać grubej kobiety, steranej przez życie kostuchy czy przebojowej lafiryndy, warto się z nim dobrze zapoznać, bo czy nam się podoba czy nie, to oblicze wcale nie jest przypadkowe, stanowi element pochodny naszej osobowości. Cały sekret tkwi w tym by stawić mu czoło i przejąć kontrolę nad własnym życiem. Ze strachem jest jak z cieniem, ile byśmy przed nim uciekali, on ciągle jest tuż obok. To nieodzowna część naszego istnienia i istotny element stanowiący o ludzkim przetrwaniu i ewolucji. Nie ma innej rady jak tylko oswoić potwora. Poniżej w kilku punktach jak się za drania zabrać.

Czytaj dalej…

Rolowanie

Mój nowy przyjaciel, czarny jak smoła, twardy jak skała i bezlitosny jak BlackRoll

Jak to mówią, mądry człek po szkodzie. Tak to już jest, że zazwyczaj to nie sukcesy a trudności i niepowodzenia posuwają nas do przodu i otwierają całkiem nowe spektrum możliwości. Chociaż potrzeba odpowiedniej perspektywy i czasu by to dostrzec i docenić.

Ostatnie tygodnie upłynęły pod znakiem zmagania się z własnym ego, bólem i oczywistym spadkiem formy. Kontuzja pasma biodrowo-piszczelowego nie ominęło moich skromnych progów. Niby wszystko było dobrze, czasy coraz lepsze, samopoczucie super, siła w nogach była i co? I wszystko .. trafił. A tak szczerze, to już od jakiegoś czasu nie wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku a organizm dawał wyraźne sygnały ostrzegawcze. Za zignorowanie ich trzeba mi teraz słono zapłacić.

Czytaj dalej…

Color Run – bieg w kolorach tęczy

Color Run zapoczątkowany w 2011 szybko podbił serca ludzi na całym świecie.  Muszę przyznać, że ambitnie postawiona teza jakoby było to „Najszczęśliwsze 5km na całej Planecie ” została osobiście potwierdzona. Tak lekko, radośnie i bezstresowo nie biegło mi się już dawno. Może dlatego, że to wydarzenie inne niż wszystkie, tu czas nie gra roli, nie ma wygranych czy przegranych a właściwie to wszyscy jesteśmy zwycięzcami z pamiątkowym medalem, górą uśmiechów i niezapomnianymi wspomnieniami na koniec.

Cel jak najbardziej słuszny, propagowanie biegania jako zabawy i przyjemności, pretekst do spotkania w gronie znajomych i wielkiej fiesty z tysiącami odcieni w tle, zasługuje na pochwałę. Taka mała dygresja, która może odrobinę zachwieje tą idylliczną relację, odnośnie wszechobecnych tzw. selfie. Odniosłam wrażenie, że dla wielu okazja do zrobienia sobie sliciasniej fotki na fb, była główny powodem uczestnictwa. Tak czy inaczej akcja bez wątpienia zaliczona do pozytywnych.

Czytaj dalej…

Być kobietą idealną – niewola 21 wieku

Być kobietą, być kobietą… ech ciężki jest los niewiasty, zwłaszcza tej dążącej do aktualnie promowanego przez społeczeństwo ideału.

Dzisiaj mam ogromną ochotę ponarzekać sobie. Mówią, że nic tak nie poprawia nastroju jak wytykanie wad innym. Dla usprawiedliwienia dodam, że ostatnio dostało się panom, dla równowagi dzisiaj o płci pięknej. Ja nie wiem, czy faceci też tak mają, czy to tylko taka nasza kobieca przypadłość, że nie potrafimy docenić tego, co posiadamy. A jeśli chodzi o wygląd, to tu sytuacja ma się naprawdę kiepsko, bo czy znacie wiele kobiet zadowolonych ze swojego ciała?

Zrobiło się tłoczno ostatnio od takich mądrali, co to na każdym kroku wysuwają względem nas żądania, które to rzekomo mają na celu pomóc nam zbliżyć się do ideału kobiety 21 wieku. Mam dosyć słuchania wykładów na temat tego jak powinna wyglądać i zachowywać się kobieta idealna. Co to w ogóle za stwór? Nie dużo brakuje a będą dodawać takie ideały do 6-paku piwa, wyobrażacie sobie, tylko teraz niesamowita promocja, idealna kobieta gratis, albo jeszcze lepiej, do poczytnych magazynów dla pań dodatek, 10% idealnej kobiety dla kobiety powszechnej.

Czytaj dalej…

« Starsze Wpisy Nowsze Wpisy »