Te ciacha naprawdę zasługują na medal. Ich przygotowanie zajmie ci tylko 5 min plus dodatkowe 15 przeznaczone na pieczenie. Prostota wykonania idzie w parze z niesamowitymi walorami smakowymi tych cudeniek. Uwierzcie mi, w tych ciastkach bije zielone serce awokado. Mocno czekoladowe, super smaczne i bardzo wegańskie. To zdecydowanie coś dla miłośników czekolady i takich niecierpliwych leniuszków jak ja.

Mówią, że w życiu wszystkiego trzeba spróbować, bardzo sobie to biorę ostatnio do serca i próbuję, na każdym etapie, dla pewności oczywiście i najlepiej dwa razy (albo nawet i trzy). U mnie nic się nie marnuje,  nie ma mowy o czyszczeniu jakiejkolwiek michy przed jej dokładnym opróżnieniem (wiecie co mam na myśli). W przypadku wegańskich słodkości dobra wiadomość jest taka, że można próbować i lizać do woli a żaden ból brzucha nam raczej nie grozi, no chyba, że z przejedzenia. Ciastka najlepiej wcinać od razu, jeśli planujesz towarzystwo, radzę podwoić dawkę.

Czy już wspomniałam, że uwielbiam czekoladę? Ach tak, to tylko dodam, że w tym przepisie to nie ona gra pierwsze skrzypce. Tutaj niepodważalnie rządzi awokado. Ten niezwykły owoc, znany ze swoich bogatych walorów odżywczych, stanowi idealny zastępnik powszechnie wykorzystywanych w cukiernictwie tłuszczów. Taka forma, mocno czekoladowa to dla mnie bomba. Wyobraźcie sobie tylko niesamowicie kremowa tekstura awokado połączona z kakao i ciemną czekoladą. Szaleństwo!

Czytaj dalej…