Wpisy w etykiecie "dobre rady ciotki klotki"

10 powodów, dla których krosfit nie jest dla ciebie!

trening crossfit

W nienawiści jest strach. – Fryderyk Nietzsche

Jako dziecko przerażało mnie wszystko co nieznane, moja strategia była więc prosta i całkiem logiczna jak na pięciolatkę: jeśli coś przeraża, to tego unikam. Na krótką chwilę może i było to skuteczne, jednak w szerszej perspektywie prowadziło donikąd. Po pewnym czasie (całkiem długim) przekonałam się, że nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest unik, czasem trzeba podjąć walkę, o coś więcej niż tylko przeciętność.

Wspomniałam o strachu, bo po części to on stanowi podłoże dla kwestii, którą poruszę.  Zacznę może tak: jako przedstawicielka prężnie rozwijającej się organizacji, o charakterze mocno sekciarskim, która wszelkimi siłami usiłuje opanować świat, szerząc propagandę zdrowego stylu życia i katorżniczych ćwiczeń (czyt. krosfit), wypełniam comiesięczną misję, znaną pod nazwą: „Dzień bez głoszenia idei mistrza Glassmana, jest dniem straconym”. W związku z doświadczeniami ostatnich miesięcy czuję potrzebę podzielenia się moim bólem. Temat, który poruszę jest dobrze znany i bliski każdemu, kto trochę w boksie przesiedział i swoje przeżył.

Czytaj dalej…

Pierś do przodu – wszystko co musisz wiedzieć o prawidłowej postawie ciała

Twój los zależy od twoich nawyków. – Brian Tracy

Wpis ten od jakiego czasu zbierał kurze na dysku mojego komputera czekając na dogodny moment. Książka dra Kelly Starretta „Gotowy do biegu” okazała się wisienką na torcie w mojej małej rewolucji.

Facet wie co mówi i trzeba mu przyznać, że robi to bardzo przekonująco. Już od pierwszych stron dowiadujemy się, że siedzenie to najbardziej destrukcyjna czynność na świecie, najlepiej więc ograniczyć ją do minimum. Pasja z jaką nas o tym informuje udzieliła się i mi, więc gdy po ponad dwugodzinnej lekturze, zasiadałam do komputera, nie mogłam odpędzić od siebie myśli o tejże destrukcyjnej mocy. Jakby tego było mało, gdzieś na drugim planie, pojawiały mi się obrazki z WALL.E (jeśli oglądaliście, to na pewno pamiętacie te sceny puszystych istotek zniszczonych przez konformistyczny styl życia). Tego było już za wiele, poderwałam się z krzesła jak oparzona i postanowiłam coś z tym zrobić.

Czytaj dalej…

5 nieziemskich śniadań, które rozpalą w tobie ogień w chłodne poranki

Korzystaj z tego dnia. Jutro jeszcze dniem nie jest – Horacy

Poranki to wyjątkowa pora dnia, świat pachnie świeżością a we mgle unosi się nadzieja na wszystko to, co jeszcze wczoraj wydawało się niemożliwe. Sytuacje bez wyjścia przybierają nowych kształtów a czarne scenariusze plecione nocą, nowych kolorów. To trochę tak jakbyś rodził się na nowo każdego dnia, nowe życie, nowe perspektywy, nieograniczone możliwości – jesteś nie do powstrzymania!!!

Śniadanie to zdecydowanie mój ulubiony posiłek, ale tak szczerze to chodzi tu o coś więcej niż tylko o jedzenie, to chwila gdy mogę pobyć sama ze sobą, posłuchać swoich myśli i w spokoju przygotować się na nadchodzący dzień. Mam jedną zasadę i tutaj nie ma mowy o kompromisie – żadnej telewizji, komputera, telefonu czy czegokolwiek, co mogłoby rozproszyć moją uwagę. Na to przyjdzie czas później, ta chwila należy tylko do mnie.

Zazwyczaj wychodzę na taras, w chłodne poranki owijam wokół ramion ciepły, już mocno wytarty, stary koc i siadam na równie wysłużonym taborecie z obszerną michą w dłoniach. Uwielbiam ten moment. Przede mną rozprzestrzenia się widok na dolinę opatuloną pasmem potężnych gór. O tej porze roku sprawiają wrażenie jeszcze bardziej doniosłych i patetycznych a poranna mgła zawieszona nad drzewami oliwnymi dodatkowo dodaje temu miejscu dużej porcji magii i tajemniczości. O żadnej innej porze dnia nie jest tutaj tak pięknie.

Tak zaczynam swój dzień a oto moja wielka piątka, coś na słodko, na słono i na awokadowo. Wszystko bardzo smaczne, proste w wykonaniu i oczywiście wegańskie.

Czytaj dalej…

To jedno ćwiczenie sprawdzi czy jesteś w formie

Pompki, bo o nich tu mowa, to sprawdzian dla całego organizmu. Angażują do pracy mięśnie ramion, klatki piersiowej, brzucha, bioder i nóg. Unoszenie i opuszczanie całego ciężaru własnego ciała z utrzymaniem odpowiedniego napięcia, to nie łatwy test nawet dla najlepszych.

Jak wiadomo, Amerykanie na wszystko mają swoje numerki i tabelki i tak, w moim przedziale wiekowym powinnam być zdolna wykonać co najmniej 12 pompek. A jak to się ma do reszty? Zobaczcie sami.

Czytaj dalej…

9 naprawdę głupich rzeczy, które powinieneś przestać robić od zaraz

9 NAPRAWDĘ GŁUPICH RZECZY, KTÓRE POWINIENEŚ PRZESTAĆ ROBIĆ OD ZARAZ

Pewnie znasz choć jedną taką osobę, co to ma czelność żyć na całego i nie pytać nikogo o zdanie. Pewnie nie raz zastanawiałeś się jak to jest, że może ona wieść życie po brzegi wypełnione pasją, dostatkiem i miłością, gdy ty tymczasem zmagasz się z codziennymi problemami szarej egzystencji. Bezczelny typ – myślisz, żyje pełną parą i nikogo nie pyta o zdanie. Wydawałoby się, że dla takich świat przygotował inne reguły. Τo jak przechodzenie gry zwanej życiem na najłatwiejszym poziomie, gdy nam przychodzi zmagać się z poziomem zaawansowanym. Jakie to wszystko niesprawiedliwe!

No dobra ponarzekane, teraz czas na małą analizę. Przyznaj się, czy aby na pewno zrobiłeś wszystko by wieść życie o jakim marzysz? Te 9 rzeczy notorycznie powtarzanych, skutecznie cię od tego celu oddalają.

Czytaj dalej…

Dwa słowa, które odmienią twoje życie na zawsze

DWA SŁOWA, KTÓRE ODMIENIĄ TWOJE ZYCIE NA ZAWSZE

Wracając myślami do początku mojej podroży i dni, w których nieświadoma swojej wartości, naiwnie czekałam aż los (nazwijmy go tutaj wróżką) zmieni moje mizerne oblicze i uczyni ze mnie królową, lekko poprawiam koronę, tak jakby dla pewności, że nadal tam jest.

Oczywiście, że jest, piękna i potężna jak całe moje królestwo, ale wtedy mijały lata a ja nadal czekałam na swoją wróżkę i ukrycie marzyłam (bardzo ukrycie), że pewnego dnia się zjawi i przemieni mnie w prawdziwą królową. I wiecie co? Szlak (taki turystyczny oczywiście) by trafił wszystkie wróżki, nigdy żadna się nie pojawiła a korona, którą tak bardzo pragnęłam, cały czas była pod łóżkiem obok. Jaki z tego wniosek? Nie potrzebujesz nikogo by zacząć działać i odmienić swój los, możesz zrobić to już teraz, od zaraz. Nie potrzebujesz na to niczyjej zgody. Przecież jesteś królową!

Czytaj dalej…

10 powodów dla których powinieneś jeść awokado (infografika)

Pewnie każdy z nas zna, chociaż jedną taką osobę, co to awokado unika jak diabeł wody święconej, wrzucając je do wielkiego wora z napisem „zakazane”. A może i ty należysz do tejże grupy? Jeśli tak, to kto wie czy to nie sama matka natura maczała w tym palce zsyłając cię tutaj w celu oświecenia. Ja ze swojej strony obiecuję, że będę kusić jak Ewa Adasia byś skosztował tego „zakazanego owocu”.

Czytaj dalej…

W drodze do pompki idealnej

Kompletny przewodnik

Jeśli należysz do grona osób, dla których pompka regularna na razie jest poza zasięgiem umiejętności, to dobrze trafiłeś. Świat się zmienia, siłownie zaczynają przypominać sale tortur, jak grzyby po deszczu powstają nowe trendy w fitnessie, technologia biegnie jak szalony kojot a pompki nadal pozostają jednym z najlepszych ćwiczeń rozwijającym siłę i sprawność całego ciała. Jeśli jednak jeszcze się wahasz, to masz 5 minut na wysmarkanie nosa i zaznajomienie się z zaletami, jakie niesie za sobą to genialne ćwiczenie. Wpis dosyć obszerny, dlatego dla ułatwienia podzieliłam go na 3 części:

1. Zalety pompki
2. Główne zasady treningu
3. Nie mogę zrobić nawet 1 pompki (8 kroków do pompki idealnej)


Zalety pompki

-Generuje siłę.
-Wzmacnia stawy i ścięgna podnosząc ich ogólną siłę i sprawność.
-Uczy skoordynowanej pracy wszystkie jednostki mięśniowe.
-Buduje siłę czynnościową, czyli taką do wykorzystania w realnym świecie.
-Wzmacnia głębokie mięśnie i tkanki stabilizujące palce dłoni, nadgarstek, przedramię i łokieć, chroniąc przed kontuzją.
-Można ją wykonywać w zasadzie wszędzie.
-Angażuje do pracy całe ciało. Choć pompki w głównej mierze trenują mięśnie górnej części ciała, to jak każde ćwiczenie złożone, nie pozostają obojętne dla reszty. Zachowując poprawną technikę zapewniamy trening izometryczny mięśniom tj. najszerszy grzbietu, wszystkim mięśniom głębokim klatki piersiowej i kręgosłupa, mięśniom brzucha, talii, bioder, pośladków, czworogłowy uda, piszczelowy przedni, pracują także stopy i palce nóg.

Czytaj dalej…

7 kroków do szczęścia

symbioza strachu

Profesjonalna strachoposiadaczka, tak chyba mogę o sobie mówić. Na strachach znam się jak na niczym innym, odkąd sięgam pamięciom pod łóżkiem miałam ich niezłą kolekcje. Niektóre dawno odeszły, inne nadal wypełniają mroczne zakamarki zakurzonej podłogi, jeszcze inne zmieniły swoją formę w mniej demoniczną, bardziej zjadalną (to te oswojone), pojawiły się i nowe. Tak czy inaczej, nadal jest tam dosyć tłoczno.

Mądrzejsi ode mnie powiadają, że trzeba iść tam gdzie strach czeka, bo inaczej niczego się nie uczymy. Jakkolwiek by on wyglądał, jakąkolwiek formę przyjmował, miał postać grubej kobiety, steranej przez życie kostuchy czy przebojowej lafiryndy, warto się z nim dobrze zapoznać, bo czy nam się podoba czy nie, to oblicze wcale nie jest przypadkowe, stanowi element pochodny naszej osobowości. Cały sekret tkwi w tym by stawić mu czoło i przejąć kontrolę nad własnym życiem. Ze strachem jest jak z cieniem, ile byśmy przed nim uciekali, on ciągle jest tuż obok. To nieodzowna część naszego istnienia i istotny element stanowiący o ludzkim przetrwaniu i ewolucji. Nie ma innej rady jak tylko oswoić potwora. Poniżej w kilku punktach jak się za drania zabrać.

Czytaj dalej…

9 (nie)zabawnych sytuacji z życia weganina

Franz Kafka stojąc przed ogromnym akwarium, powiedział „Mogę na was patrzeć ze spokojnym sumieniem. Ja was już nie jem.” Jakoś chyba tak było i ze mną.

Przejście na weganizm niesie za sobą wiele wyznań, bez względu na miejsce, w którym żyjemy, nadal należymy do mniejszości (mocno wierzę, że pewnego dnia, opowieści o masowym mordzie zwierząt będą jedynie przestrogą dla niegrzecznych dzieci). Od kilku lat mieszkam na Krecie i powiem wam, że łatwego życia to my tutaj nie mamy, ale za to historii do opowiadania, co nie miara. Poniżej kilka luźno ze sobą związanych anegdot i porad, dotyczących życia na tej rajskiej wyspie.

1. Czy ktoś kochanie cię do tego zmusza?

Ciężko ogarnąć decyzje drugiej osoby o tak różnym od naszego światopoglądzie, zwłaszcza gdy chęci na zrozumienie brak. Stąd tego typu pytania i ich logika. Odpowiedź zazwyczaj nie gra większej roli, ale cały proces bywa męczący. Opanowanie i cierpliwość to cechy niezbędne by utrzymać nasze zdrowie psychiczne na odpowiednim poziomie (patrz punkt 2). W pewnym moment pojawia się przebłysk nadziei, że w końcu potrzeba wiedzy i informacji na temat mojego odżywiania i sposobu życia, została dostatecznie zaspokojona. Gdy tu nagle, beztroską egzystencję przerywa np. takie spotkanie rodzinne, niedzielny obiad w gronie najbliższych (minimum 15 osób), ślub, chrzest czy śmierć .. i wszystko zaczyna się od początku.

Wegetarianin na krecie

2. 100, 99, 98 …

Opanowanie to bardzo przydatna cecha charakteru, zwłaszcza, jeśli jesteś wege. Chociaż słyszałam wiele, to przytoczę dwa moje ulubione argumenty, które działają na mnie jak płachta na byka. Pierwsze, brzmi zazwyczaj jakoś tak: te zwierzęta i tak są już martwe, więc szkoda by tyle mięsa się zmarnowało. A drugie tak: ta mała kózka została stworzona by trafić na nasze talerze, Bóg tak chciał a wiadomo, z Wszechmocnym się nie dyskutuje. Oba jak widać dobitnie i bezdyskusyjnie miażdżą wszystkie nasze wcześniejsze racje. W takich momentach jedyny ratunek to głęboki wdech i odliczanie, czasami do 5, czasami i do 100, jak jest taka potrzeba.

Czytaj dalej…